środa, 20 września 2017 napisz DONOS@

Poezja moja jest modlitwą...

„Poezja moja jest szukaniem
Tego, co piękne i prawdziwe,
Tego , co trwa i nie przemija,
Jest aktualne wciąż i żywe(...)."
Przez całe życie pisał „do szuflady”. Do ujawnienia bogatego dorobku twórczego namówiły go parafianki i Witold Długozima, opiekun Teatrzyku Żywego Słowa LOGOS. Ks. prał. Ferdynand Gryszko był gościem kolejnej Poetyckiej Biesiady w Klubie Garnizonowym w Łomży. Młodzież recytowała wiersze kapłana-poety, a on sam skromnie dopowiadał: „to żadne arcydzieła”. Słuchali licznie przybyli parafianie i miłośnicy poezji.

- Piszę od urodzenia – mówi ze śmiechem ks. Ferdynand Gryszko. W szkole był najlepszym „tekściarzem”. Zawsze, jak trzeba było wymyślić słowa piosenki, tekst na wieczorek humorystyczny albo na szkolną imprezę, wszyscy szli do Ferdynanda. Ten chętnie pisał, a później miał „chody albo wpadki u profesorów”. Pierwsze religijne rozważania przyszły, gdy uczęszczał do Wyższego Seminarium Duchownego. Zapisał całe zeszyty. - Ktoś pożyczył i rozeszły się w świat – mówi kapłan. Ale nie zniechęcał się i pisał dalej.

- W wierszach ks. Gryszki są wspomnienia, powrót do lat dzieciństwa, wieczornej modlitwy, porannego spotkania z Bogiem i Matką Bożą w różańcu – mówi Witold Długozima, opiekun Teatrzyku Żywego Słowa LOGOS. Znany w Łomży poszukiwacz poetyckich talentów natrafił na teksty ks. Ferdynanda w Głosie Katolickim, słyszał też pieśń do słów kapłana-poety. -Dwukrotnie podchodziłem do ks. Ferdynanda, w końcu się udało – mówi, nie kryjąc zadowolenia. Swojego proboszcza namawiały też parafianki. Pani Basia wiersze księdza czytała w kościele Bożego Ciała i u Ojców Kapucynów. –Męczyłam go cały czas, żeby pokazał więcej swojej poezji, ale on był uparty – mówi. Wraz z innymi aktywnie działającymi przy parafii kobietami zaczęła powoli „wyciągać” poezję proboszcza z szuflady.

- Poezja moja jest modlitwą - mówi ks. Ferdynand Gryszko. Skąd czerpie inspirację do pisania? – Często wieczorami coś przychodzi mi do głowy, zdarza się, że myśl przyjdzie w drodze, muszę się wtedy zatrzymać – przyznaje. Kapłan „tworzy” podczas modlitwy i spotkań z ludźmi. O swojej poezji mówi mało, ale do odbiorców przemawiają kolejne zapisane przez niego wersy: „(...) nie czekaj, aż ci podziękują, tu na ziemi nie będzie nagrody (...)”, albo „(...) wszystko uczynię, aby łaska Boża nie była dana mi nadaremnie (...)”, pełne ludzkiej pokory, niezwykłej wiary i oddania... .– To niezwykły człowiek, zawsze pomaga, współczuje ludziom, nie lubi rozgłosu – mówi Pani Basia. Inna parafianka dodaje: - A ile on ślubów i pogrzebów bez pieniędzy odprawił, bo ludzie biedni byli.

Witold Długozima przeczytał niemal 140 wierszy kapłana-poety. Do programu poetyckiego wybrał 20 z nich, spotkanie opatrzył tytułem „Uświęcaj codzienność”. Biesiada była okazją do podwójnego  świętowania. W niedzielę 30 maja ks. Ferdynand obchodzi imienny. Od parafian i wielbicieli swojej poezji dostał życzenia i kwiaty. Wierszy kapłana będzie można posłuchać jeszcze w sobotę 29 maja w kościele Bożego Ciała o godz. 19. A w październiku ma ukazać się pierwszy tomik wierszy ks. prał. Ferdynanda Gryszki.

Ks. prał. Ferdynand Gryszko urodził się 5 kwietnia 1945r w miejscowości Łupichy. Na kapłana został wyświęcony 30 maja 1970 roku przez przez bp Mikołaja Sasinowskiego. Był wikariuszem w parafii w Jelonkach i w parafii Miłosierdzia Bożego w Łomży. Z polecenia pasterza łomżyńskiego zajął się budową nowego kościoła p.w. Bożego Ciała. Od 24 września 1988 roku ks. Ferdynand był rektorem ośrodka duszpasterskiego p.w. Bożego Ciała w Łomży. Od początku powstania parafii (3 grudnia 1989) jest jej proboszczem i budowniczym świątyni, która powstała jako wotum wdzięczności za dar III Pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski. 18 września 2008 roku miała miejsce uroczysta konsekracja kościoła.

as

cz
so, 29 maja 2010 11:46

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0