niedziela, 20 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

MISSterki, czyli jak mężczyźni bawią się w kobiety podczas Juwenaliów

- Jesteśmy pod wrażeniem wyborów MISSterek, bo łomżyńscy studenci stworzyli totalne wariactwo na dobrym poziomie – ocenia Wojciech Stala z Kabaretu Dno, który zasiadł z dwoma kolegami satyrykami podczas juwenaliów w Łomży jako juror konkursu na najseksowniejsze, najinteligentniejsze i najbardziej utalentowane MISSterki. - Ważne, że chłopaki się nie szczypali i dobrze się czuli w żeńskiej skórze, co było widać po żywiołowych reakcjach publiczności!

Kabaret DNO, jury
Kabaret DNO, jury
Kabaret DNO
Kabaret DNO
Kabaret DNO
Kabaret DNO
Kabaret DNO
Kabaret DNO

Trwająca cztery godziny impreza odbyła się w salach Miejskiego Domu Kultury DŚT i zgromadziła około 200 studentek i studentów z Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości, Wyższej Szkoły Agrobiznesu i Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego w Łomży.
Pomysłowy i zabawny scenariusz zmagań i wyborów MISSterek przygotowali Katarzyna Frąszczak (III rok informatyki WSA) i Kamil Misiukanis (II rok  zarządzania PWSIiP), któremu na scenie pomagał w konferansjerce i prowadzeniu konkursów Marcin Bogumił (III rok zarządzania PWSIiP). Sala drżała od śmiechów, oklasków i wrzasków studenckiej braci, skandującej w trakcie konkurencji imiona ośmiu wspaniałych MISSterek, za które przebrało się ośmiu młodych i odważnych mężczyzn. Razem ze swoimi asystentkami stanęli na wysokości trudnego zadania przeistoczenia się w płeć piękną. Przywdziali peruki, poddali się zabiegom kosmetycznym i nałożeniu makijażu, przebrali się w wypchane biustonosze i zwiewne sukienki, pod którymi mieli damską bieliznę. A wszystko po to, żeby olśnić wymagających jurorów i rozbawioną publiczność, tym bardziej, że kandydatki na MISSterkę musiały sprostać nieoczekiwanym wyzwaniom. Konkursy wymagały dystansu do siebie i nowych sytuacji, refleksu, fantazji i poczucia humoru.
Konkurencji było sześć: „sztywne galoty”, czyli parada w strojach biurowych, „milion leży” - odpowiedzi na pytania jak w programie telewizyjnym, który poprowadził student informatyki w PWSIiP Wojciech Rodak, „gorące żądze” - pokaz mody erotycznej, „tańce” - nowoczesne i klasyczne, „mam talent” - czyli to, czym mogą zadziwić świat i „nocne mary” - pokaz strojów wieczorowych.
Kandydatki okazały się autentycznie utalentowane. Tania zrywa zębami kapsel z butelki, kręci piłką na palcu i z chusteczek higienicznych składa kwiatki dla jurorów. Piotrosława Grużewitka opowiada dowcip o śwince, narysowanej na (pociętej w finale) kartce papieru, z puentą, że to świnka naświniła. Dorota Rybaczewska śpiewa i gra na gitarze słowiańskie „romanse”. Yollanta Ratkiewicz próbuje akrobacji jak tancerze Crazy Twisting Group. Misia przekonuje, że potrafi wypić, ale nie udaje się jej „zdemoralizować” konferansjerów i widzów. Monisia udowadnia, że potrafi machać skakanką i na niej skakać, zaś Julia imituje głosem bębny a la beatbox.    
Koronę MISSterki 2010 otrzymała Dolores, w którą wcielił się z pasją Tomasz Klepacki, 22-letni student trzeciego roku wychowania fizycznego w PWSIiP. Złota Dolores popisała się, m.in., śmiałym tańcem z porwanym z sali partnerem, któremu niestraszne były ekstatyczne figury, włącznie ze spadnięciem z krzesła.
- Zamierzam również dobrze zdać egzaminy końcowe 1 lipca – oświadczyła dobitnie Dolores, otoczona tłumem wielbicielek i wielbicieli. - Dlatego proszę wszystkich o kibicowanie mnie i moim kolegom!
Pierwszą wiceMISSterką została Misia, czyli poza sceną Paweł Łokieć, 23-letni student trzeciego roku rolnictwa w WSA. Drugą wiceMISSterką została Tania, będąca po zejściu ze sceny Polakiem rodem z Litwy. Tania na serio to 20-letni Tomasz Klimaszewski, student pierwszego roku  towaroznawcze w WSA. Publiczności, mogącej głosować na swoją pupilkę w internecie, najbardziej przypadła do gustu Piotrosława Grużewitka. Twórca jej postaci Piotr Grużewski ma 21 lat i studiuje na drugim roku informatykę w PWSIiP. Swój atrakcyjny wygląd, makijaż i ubiory zawdzięcza sztabowi koleżanek, którym kierowała Justyna Zyskowska.
Teraz kilka słów o pozostałych kandydatkach. Dorota Rybaczewska niektórym przypominała ulubienicę plotkarskich mediów, ale w rzeczywistości to Robert Gaidukiewicz, 19-letni student pierwszego roku budownictwa w WSA. Powabną postać pomogła mu zbudować, dobierając stroje i nakładając makijaże, asystentka Beata Jankowska. Yollanta Ratkiewicz to 25-letni Marcin Szczęsny (III rok rolnictwa w WSA), zawdzięczający kreację koleżance z uczelni Paulinie. Monisia Bednarczyk to z kolei 20-letni Grzegorz Taraidejme (I rok rolnictwa WSA), wspomagany przez koleżanki z roku Ewę i Martę. Julia w naturze to 22-letni Grzegorz Lenczewski (III rok pedagogiki w „Jańskim”), któremu pomogła przeistoczyć się mama i jej koleżanka Bożena Kizling.
Oczekiwanie na werdykt umilał koncert łomżyńsko-ostrołęckiej grupy rockowej MadBee. Po koronacji i po trzech godzinach zabawy w MISSterki do akcji wkroczyli fachowcy od humoru, czyli Kabaret Dno. Satyrycy z Dąbrowy Górniczej przedstawili autorski program pt. „Pocztówki z lodówki”. Zabawna seria 15 skeczów w dużej mierze oparta była na humorze społeczno-obyczajowym, odległym od polityki i publicystyki. Kabareciarze Wojciech Stala, Adam Mrozowicz i Jarosław Cyba dwoili się i troili wśród masy rekwizytów i gadżetów, wśród których były  struś, kurczaki i foki. A tytułowa lodówka zamieniła się – jakby wprost z filmu „Transformers” - w robota.

Mirosław R. Derewońko

mm
so, 29 maja 2010 11:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0