niedziela, 20 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Ruszył łomżyński sezon motocyklowy 2010

Najpierw przez blisko dwie godziny mokli w skórzanych kombinezonach na Starym Rynku w Łomży, aby w samo południe w strugach deszczu ruszyć z rykiem silników ulicami miasta. Około 250 miłośników motocykli, motorów i skuterów z naszego regionu rozpoczęło sezon przygód na "stalowych rumakach".

Fot. archiwum
Fot. archiwum

Stary Rynek, jak co roku, ożył w sobotę, 1 maja br., za sprawą dojrzałych mężczyzn, młodzieńców i chłopców, którzy przyjechali na lśniących chromem i kolorami tęczy maszynach.
- Spełniłem marzenie z dzieciństwa, aby mieć swój własny motocykl wyścigowy - śmieje się Adam Rogiński (lat 31), znany łomżyński fryzjer stylista, który przybył na Yamaha F21. - Trzy lata temu nauczyłem się go prowadzić. To pragnienie długo czekało na realizację, ponieważ nie było mnie stać na kosztowną maszynę, ale także dlatego, że musiałem wydorośleć, aby jeździć wolniej. Tak jest przecież o wiele bezpieczniej.
Wśród odzianych w błyszczące, prawie kosmiczne kaski i rękawice znalazł się ze swym Yamaha Virago 1100 dziennikarz Radia Białystok Paweł Wądołowski (lat 31). Jednak tym razem nie zawodowo, jako prowadzący radiowy magazyn dla kierowców, tylko hobbystycznie, bo od trzech lat jest motocyklistą.
- Jak chyba każdy chłopiec, w dzieciństwie chciałem mieć motocykl - wspomina z uśmiechem. - Od tamtej pory niewiele się zmieniłem, dalej jestem dużym dzieckiem, tylko zabawka jest znacznie większa!
O wiele większe doświadczenie w spełnianiu chłopięcych marzeń ma 35-letni Paweł Nowak, który sprowadził się z Warszawy sześć lat temu do Łomży, aby poprowadzić hotel. Początkowo miał Kawasaki 22R, następna była Honda Hornet, a teraz planuje przesiąść się na Ducati Monster. Skąd ta pasja?
- Jazda motocyklem daje poczucie wolności, radochę, i pozwala na odstresowanie się - twierdzi. - Takie hobby stwarza również fajną wspólnotę, bo nieważne, kto czym jeździ, ale ważne, że jeździ.
Honda CB 750, Yamaha YZF i Honda CBR 600RR to niektóre z maszyn, jakie ujeżdżał Krzysztof Suproń (lat 35), który ma salon motocyklowy w Łomży, poświęcił jeździe z dziesięć lat życia i od lat oganizuje z zapałem widowiskową inaugurację sezonu.
- Oficjalne otwarcie sezonu to przez wszystkich wyczekiwana okazja, aby się spotkać, porozmawiać, co u kogo słychać i wymienić nowinki na temat sprzętu i techniki jazdy - wyjaśnia koordynator organizacji parady. - Zrobimy tradycyjnie wielką pętlę ulicami Łomży: Giełczyńską, Polową, Szosą Zambrowską, Piłsudskiego, Zawadzką, Sikorskiego i aleją Legionów, którą udamy się do Piątnicy, gdzie w Forcie II ks. Krzysztof z Grajewa ma poświęcić maszyny i pobłogosławić nas na drogę. Ksiądz też jest motocyklistą z pasją, więc sami go ochrzciliśmy naszym kapelanem. Grupa ratownictwa PCK zgodziła się przedstawić pokaz ratownictwa drogowego. Jak zwykle, do wieczora będzie dużo muzyki i konkursów, np., przetaczanie beczki przednim kołem motocykla, palenie gumy na betonowym podeście czy rzut silnikiem na odległość. Ale najważniejsze, że możemy spotkać się z sobą, bo na to czekaliśmy cały rok!

Mirosław R. Derewońko

mm
nie, 02 maja 2010 11:09

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0