środa, 16 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Zasady „gry w ciepło” dyktuje MPEC

Dłuższa i mroźniejsza niż w ubiegłych latach zima uderzy po kieszeni lokatorów wszystkich domów w Łomży, gdzie centralne ogrzewanie zapewnia Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa, w której jest zameldowanych ok. 22 tysięcy ludzi, zapowiada pierwszy od 1998 r. wzrost zaliczki na poczet pokrycia kosztów dostawy energii cieplnej. Zaliczki podniosła już SM Perspektywa z ponad 14 tysiącami osób i MPGKiM z ponad 7 tysiącami lokatorów. Mająca 2, 5 tys. mieszkańców spółdzielnia Jedność jeszcze się waha...

Fot. Marek Maliszewski/4lomza.pl
Fot. Marek Maliszewski/4lomza.pl

- W tym roku rozliczeniowym, który trwa u nas do końca września br., nie podniesiemy zaliczek na ciepło – zapewnia prezes Marian Kuprel ze spółdzielni Jedność, administrującej blokami przy ul. Rycerskiej, Księżnej Anny, Wyszyńskiego i Poznańskiej w Łomży i w Nowogrodzie. - W zeszłym roku wyregulowaliśmy zaliczkę ze 1,50 zł na 1, 70 zł za metr kwadratowy mieszkania. Teraz o skali ewentualnej podwyżki nie będę informował, dopóki nie wpłynie faktyczna podwyżka na fakturze od MPEC. Podwyżka z MPEC rok temu też miała być minimalna, gdy gigadżul ciepła zdrożał o 10 procent, a faktycznie było ok. 14 procent, bo wzrosły naliczane przez MPEC „pochodne”.
Czy tegoroczna sroga zima sprawi, że rosnąca taryfa na ciepło spółki MPEC znów będzie wyższa?
- Nie zakładamy wzrostu opłaty stałej za zamawianą przez klientów moc cieplną – deklaruje Marian Mielcarek, prezes MPEC. - Biorąc pod uwagę większe zużycie, cena gigadżula ciepła może spaść, choć koszty ogrzewania będą wyższe ze względu na dłuższy sezon grzewczy i niższe temperatury.
Najwyraźniej odczują to lokatorzy z 8 362 mieszkań w ŁSM, w której od 1998 r. zaliczka na ciepło niezmiennie jest taka sama i jeszcze wynosi 2,05 zł za metr kwadratowy miesięcznie.
- Mimo że w tym czasie koszt gigadżula wzrósł dwukrotnie z 28,97 zł do 56,48 zł – uściśla wiceprezes ŁSM Jerzy Brodziuk. - Utrzymaliśmy ją w tym roku,  chociaż opłaty taryfowe wzrosły w kwietniu ub.r. o około 13 procent, a miniona zima należała do najsroższych od kilkunastu lat. Po zakończeniu sezonu grzewczego dokonamy analizy kosztów zużycia energii cieplnej. Na pewno będzie konieczność zróżnicowania zaliczek na c.o. w budynkach i mieszkaniach w zależności od zapotrzebowania na ciepło i jego zużycia. Można wnioskować, że zaliczki w większości wzrosną.
Wiceprezes podkreśla, że na wysokość opłat ma też wpływ tzw. komfort cieplny, czyli wymagania użytkowników. Temperatura w domu 20 st. C czy 24 st. C to w zużyciu energii ogromna różnica.
Tej zimy zużycie ciepła w ŁSM było większe o 18 tys. GJ (o ponad 11 proc.), a 1 GJ jest droższy o ok. 13 proc. Szacunkowo licząc, koszt ciepła wzrósł w porównaniu z ubiegłą zimą o ok. 20 proc.
A w Perspektywie już wiadomo, o ile wzrośnie zaliczka na ciepło. Do 31 sierpnia 2009 r. była taka jak w ŁSM – 2, 05 zł za mkw., od 1 września do 28 lutego 2010 wynosiła 2, 25 zł za mkw., zaś od 1 marca 2010 jest to już 2, 45 zł za mkw.
- Wysokość zaliczki w kolejnych miesiącach uzależniona jest od MPEC oraz Prezydenta Miasta Łomża jako organu założycielskiego – zastrzega prezes Zbigniew Lipski z Perspektywy. - Jeszcze nigdy spółdzielnia nie ponosiła tak wysokich kosztów za pobraną energię cieplną, co wpłynie niekorzystnie na rozliczenie po bieżącym okresie grzewczym. Wydatki od września 2009 do kwietnia 2010 r. wyniosły 5 mln 479 zł brutto, natomiast wpływy z zaliczek dały 4 mln 219 tys. zł.
Prawdopodobnie mniej lokatorów otrzyma i to mniejsze nadpłaty niż rok temu. Podobnie było w ŁSM, która za sezon 2008/2009 zwróciła 6 102 nadpłaty na ponad 2 mln zł, a 1 375 lokatorów dopłaciło ponad 260 tys. zł. Wiceprezes ŁSM twierdzi, że „ten sezon nie będzie już taki łaskawy”.
Podobna sytuacja zapowiada się w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży, które ma 2 707 mieszkań w 108 budynkach, z których 66 jest w sieci c.o.
- Koszty zużycia energii cieplnej w 2009 r. wyniosły 2 mln 524 tys. zł, które trzeba zapłacić MPEC – informuje wicedyrektor MPGKiM Marek Olbryś. - Z zaliczek od lokatorów wpłynęło 2 mln zł 300 tys. zł, dlatego ponad 200 tys. zł mieszkańcy będą musieli dopłacić. Zaliczka średnio, zależnie od stanu budynku, wynosiła 2,35 zł za mkw., teraz wzrośnie średnio do 2,40 zł za mkw., bo spodziewamy się, że nadchodząca zima może być równie sroga co miniona.

Zasady „gry w ciepło” dyktuje MPEC
- Spółdzielnia jest jedynie „przekaźnikiem” między dostawcą energii cieplnej a lokatorem i z tego tytułu nie osiąga żadnych korzyści finansowych – zaznacza prezes Lipski. - Niejednokrotnie było to poddawane szczegółowej kontroli przez zewnętrzne jednostki kontroli finansowej.
Wobec nieuchronnych podwyżek za centralne ogrzewanie, jawi się kwestia: czy w relacjach z MPEC-em jego klienci mają pole manewru, czy są skazani z mieszkańcami na stawki spółki z o.o.?
Wicedyrektor MPGKiM Marek Olbryś: - Nikt z nami nie rozmawia na ten temat. Jest opłata, którą musimy przyjąć.
Wiceprezes ŁSM Jerzy Brodziuk: - MPEC wprowadza opłaty zgodnie z taryfą zatwierdzoną przez Urząd Regulacji Energii. My nie jesteśmy stroną. Odwołania nie ma.
Prezes Perspektywy Zbigniew Lipski: - Współpraca z MPEC Łomża właściwie nie istnieje. Jako w zasadzie jedyny producent energii cieplnej na terenie miasta, dyktuje zasady gry, stosując praktyki monopolistyczne. Zarząd spółki nie konsultuje zamiaru zmiany taryfy dla ciepła z największymi odbiorcami w Łomży. To rada nadzorcza oraz organ założycielski akceptują wniosek MPEC do URE o zmianę taryfy. Tylko one mogą spowodować wyhamowanie wzrostu cen za energię cieplną.

Mirosław R. Derewońko

cz
wt, 20 kwietnia 2010 06:24
Data ostatniej edycji: 2010-04-20 07:03:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0